„Słychać było ryk silnika, potem duży plusk. Podbiegliśmy. Było ciemno, myśleliśmy że po wodzie pływa łódka. To był samochód, miał włączone światła, tonął przodem w kierunku dna…” Wędkarze z Legnicy – świadkowie zdarzenia natychmiast wezwali pomoc.
Zgłoszenie do jaworskich dyżurnych dotarło o 22:10. Na miejsce udały się zastępy strażaków wyposażone w łodzie, ruszył Zespół Ratownictwa Medycznego i policja. Świadkowie zdarzenia wskazali dokładne miejsce, gdzie zatonął pojazd. Na wodzie, ok. 40m od brzegu były widoczne jeszcze bąble powietrza. Ratownicy penetrowali teren (na wodzie i na brzegu) w poszukiwaniu osób potrzebujących pomocy. Wędkarze uruchomili swoją echosondę do namierzania ławic. Na miejsce dojechali nurkowie z Legnicy, którzy przy pomocy specjalistycznej sondy ustalili, że na dnie rzeczywiście znajduje się jakiś pojazd. Na ewentualną pomoc było z pewnością za późno… Poza tym nie wiadomo, czy w aucie znajdował się kierowca (pasażerowie)? Kilka minut po północy akcję przerwano ze względu na trudne warunki i bezpieczeństwo ratowników. Silny nurt przesunął auto, istnieje też możliwość, że znajduje się tam jeszcze inne pojazdy. Akcję przerwano. Jutro rano (czwartek) specjaliści udadzą się bezpiecznie na dno i będą próbować wyciągnąć wrak. Wtedy dowiemy się, czy w pojeździe ktoś się znajdował.




