Skip to main content

Dziś przypada Blue Monday, czyli tzw. najbardziej depresyjny dzień w roku. Pojęcie to powstało na początku XXI wieku jako element kampanii marketingowej, a jego idea opiera się na połączeniu kilku czynników: zimowej aury, krótkich dni, zmęczenia po świętach, noworocznych postanowień oraz poczucia, że do lata wciąż daleko.

Choć Blue Monday nie ma naukowych podstaw, na stałe wpisał się do kalendarza i stał się pretekstem do rozmowy o samopoczuciu, zdrowiu psychicznym i potrzebie dbania o siebie, szczególnie w środku zimy.

Warto jednak spojrzeć na ten dzień z innej perspektywy. Do kalendarzowej wiosny pozostało już tylko 60 dni. Każdy kolejny poranek będzie jaśniejszy, a natura, choć jeszcze nieśmiało, zacznie przypominać, że zmiana jest coraz bliżej.

Blue Monday może więc być nie tyle „najgorszym dniem w roku”, co symbolicznym momentem zatrzymania się, złapania oddechu i małego resetu. Bo nawet jeśli dziś jest szaro, to wiosna jest już na horyzoncie i nadejdzie szybciej, niż się wydaje.

Dodaj komentarz