Podajemy informacje opublikowane przez Zastępcę Burmistrza Daniela Iwańskiego ws. poniedziałkowej sesji rady Miejskiej. Jak bumerang wróciła sprawa pseudouchwały antymigracyjnej, która blokuje dla miasta europejskie źródła finansowania. Do problemu odnieśli się w mediach radni Klubu PiS oraz EB Razem.

grafika: FB/Daniel Iwański
D.I.: To jest uchwała przeciwko rozwojowi naszego miasta. Dzisiaj pojawiły się moje zdjęcia, które przedstawiają mnie jako „twarz” rzekomego sprowadzania migrantów. To próba odwrócenia uwagi od faktów.
Fakty są takie:
– tę uchwałę przyjęli radni
– nie ma ona żadnej mocy prawnej
– niczego nie blokuje i przed niczym nie chroni
To, co się dzieje, to perfidne granie na emocjach – klasyczna „metoda na wnuczka” w polityce.
Straszenie, manipulowanie poczuciem bezpieczeństwa i… wprowadzanie mieszkańców w błąd.
Bo mówienie, że ten dokument kogokolwiek przed czymkolwiek zabezpiecza, to jest perfidne kłamstwo w biały dzień.
I najważniejsze:
– nie ma tematu, i nie było w naszym mieście, relokowania nielegalnych migrantów
– nie ma żadnego realnego zagrożenia
– jest tylko uchwała blokująca rozwój Jawora.
A teraz konkrety – fakty, nie opinie:
– Pismo z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, które wstrzymuje pierwsze płatności i realizację inwestycji na Jaworniku
– Pismo z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – jasny sygnał: jeśli uchwała nie zostanie uchylona, projekt modernizacji ECMEN nie będzie rozpatrywany (deadline: 23 marca!)
– Wstrzymane wnioski i inwestycje dotyczące gospodarki wodno-ściekowe m.in.: ul. Prosta, Brzechwy, Kasprowicza, Głucha
– Zwrot środków na Słowiankę
To są realne pisma, realne decyzje i realne pieniądze, o które przez lata zabiegali mieszkańcy.
I kto na tym straci? Nie burmistrz Bera. Nie zastępca Iwański. Tylko mieszkańcy Jawora. To nie jest bezpieczeństwo. To jest świadome zatrzymanie rozwoju miasta. Dlatego chcemy tę uchwałę uchylić – z szacunku do pracy ludzi, do wydanych pieniędzy i do przyszłości Jawora. Jestem autorem uzasadnienia – i ono jasno pokazuje:
– albo rozwój
– albo stagnacja i patrzenie, jak inne gminy nas wyprzedzają (bo żadna w okolicy takiego „bubla” nie ma)
Decyzja należy do radnych. Tylko do nich. Jawor zasługuje na rozwój – nie na polityczne iluzje.
Red: Dzisiaj (piątek) odbyło się spotkanie radnych miejskich klubu PiS. Wiceprzewodniczący Rady Artur Bujak relacjonuje:
A.B.: – To, że Jawor jest rozgrzany przed poniedziałkową Sesją wiedzą wszyscy. Jej termin został nadzwyczajnie przyspieszony aby Radni w głosowaniu podjęli decyzję o uchylenia lub utrzymaniu w mocy tzw. uchwały migracyjnej. Nic dziwnego, że my Radni Miejscy PiS zwołaliśmy na dzisiaj spotkanie klubowe aby uzgodnić przebieg tego między innymi głosowania. ‼️Co możemy powiedzieć? Wyniki głosowania w poniedziałek o 10.30 ale powiedzcie Jaworzanom cytując ś.p. Danutę Siedzikównę ps. INKA: „MY ZACHOWAMY SIĘ JAK TRZEBA”.

fot. FB/Artur Bujak
Głos w sprawie zabrali także radni klubu EB Razem:
EB Razem: – To będzie głosowanie za rewitalizacją Jawornika, także za nowymi wodociągami i milionami na rozwój Jawora lub przeciwko miastu. Zachować się jak trzeba to wybierać dobro wspólne Jawora. To dbać o rozwój miasta, które się reprezentuje. W końcu zachować się jak trzeba to nic innego jak podejmować odpowiedzialne decyzje, które służą mieszkańcom, wykorzystują dostępne szanse i budują przyszłość, a nie ją blokują.
My wybieramy tylko dobro Jawora
Dziś widzimy jasno, że PiS zapowiada głosowanie za utrzymaniem uchwały nie gwarantującej żadnego bezpieczeństwa naszym mieszkańcom za tzw. blokadą rozwoju Jawora. Uchwałą, która w praktyce blokuje dostęp do środków europejskich i uderza w rozwój Jawora. Uderza w mieszkańców. Uchwały, która absolutnie nie gwarantuje bezpieczeństwa mieszkańcom, co więcej wprowadza w błąd i manipuluje. Nie zamydlajmy mieszkańcom oczu. To głosowanie jest wprost przeciwko naszemu miastu. Przeciwko inwestycjom, które są konkretne i potrzebne ludziom. Przeciwko Jawornikowi, przeciwko nowym wodociągom na osiedlach, na które mieszkańcy czekają od lat. To także realne ryzyko wstrzymania projektów kulturalnych i oświatowych oraz zagrożenie dla zwrotu już pozyskanych środków idących w dziesiątki milionów. To nie są abstrakcyjne decyzje. To konkretne konsekwencje, które odczują mieszkańcy. Trudno zrozumieć takie stanowisko, bo mówimy o pieniądzach i działaniach, które mają poprawiać jakość życia i budować przyszłość Jawora. To nie są hasła, tylko realne możliwości rozwoju. To właśnie rozwój miasta. Silne miasto, oparte na inwestycjach i własnej odporności, jest w stanie stawić czoła wszelkim zagrożeniom. I to jest nasze podstawowe zadanie jako samorządu, które powinniśmy realizować każdego dnia. Blokada Jawora nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością ani z patriotyzmem rozumianym jako troska o swoją wspólnotę i kraj. Nie zwiększa to też w żaden sposób bezpieczeństwa mieszkańców. To działanie, które nie odpowiada na realne potrzeby ludzi i wprowadza ich w błąd co do skutków tej uchwały. Dlatego sprawa jest prosta. Albo stawiamy na Jawor i jego bezpieczeństwo, rozwój, albo godzimy się na blokowanie jego przyszłości. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać decyzji, które będą służyć im tu i teraz. Nie dla blokady rozwoju Jawora. Tu jest Polska! Niech zwycięży Jawor!



